sobota, 10 października 2015

"Zaplątani" Emma Chase

- Czasami jesteś tak wielkim dupkiem.
- Cóż, zatem idealnie do siebie pasujemy, bo ty przez większość czasu jesteś wstrętną zołzą.


   Przedstawiam Wam Zaplątanych Emmy Chase. Napisałabym bardziej porywający wstęp, gdyby nie fakt, że w mojej głowie chwilowo panuje straszny bałagan! Cudowne historie z książek zaczynają mi się mieszać z podręcznikiem do biologii. A skoro w szkole mam aż nadto poważnej lektury- nabieram szczególnej chęci na rozrywkową opowieść, przyjemną i humorystyczną. A do tej kategorii niewątpliwie należy powieść Pani Chase! Jest to bardzo zgrabne połączenie komedii z pikantnym romansem, za które jestem okropnie wdzięczna! Taka historia z pazurem od czasu do czasu jest po prostu wybawieniem :)


Drew Evans to zwycięzca. Przystojny, arogancki, czarujący. Jednym uśmiechem uwodzi najpiękniejsze kobiety Nowego Jorku. Ma lojalnych przyjaciół i wpływową rodzinę. Dlaczego więc ostatnie siedem dni spędził zamknięty w swoim apartamencie, pogrążony w depresji? On powie Wam, że ma grypę.
Ale wszyscy wiemy, że to nieprawda.
Katherine Brooks jest błyskotliwa, piękna i ambitna. Nikomu nie pozwoli stanąć na ścieżce do kariery. Gdy zatrudnia ją ojciec Drew, życie pewnego siebie playboya wywraca się do góry nogami. Kate jest profesjonalna, perfekcyjna i… irytująca.
Drew staje przed wielkim wyzwaniem. Czy połapie się w swoich uczuciach?
 lubimyczytac.pl                  
   Drew Evans jest niereformowalnym kobieciarzem, wszystkie przedstawicielki płci pięknej ciągną do niego jak do miodu. I nic w tym dziwnego. Naszego bohatera cechuje niezwykle atrakcyjna powierzchowność i niespotykany urok osobisty. Prawdziwa mieszanka wybuchowa, której żadna się nie oprze. No... prawie żadna!
   Kate Brooks jest piękna, inteligentna i... zaręczona. W końcu kobieta z charakterem! Poza tym, jest również irytująca! Między nią a Drew dochodzi do takich spięć, że aż iskry lecą. Złość i rywalizacja jest czymś co napędza ich oboje. A dwójka nakręconych ludzi, zamkniętych w niewielkiej przestrzeni i pracujących razem... Oj tak, wiele się wtedy dzieje. Nie ominą nas pikantne opisy fantazji Drew na temat seksownej współpracownicy, a także dosadne opisy scen łóżkowych (raczej nie dla wstydliwych ;) ).
Edward Cullen może wziąć tę swoją głupią heroinę i zaćpać się na amen. Kate jest moją własną viagrą.

   Coś o czym warto wspomnieć, to przede wszystkim cięte języki większości bohaterów. Nic tak nie potrafi rozłożyć czytelnika na łopatki jak charakterne postacie i niesamowicie trafne riposty. Miałam prawdziwe szczęście, że nikt nie widział jak zwijam się ze śmiechu czytając tę książkę! Naprawdę, perypetie Drew i Kate z dodatkiem takich osób jak Delores i Alexandra, to istna skarbnica komicznych dialogów i sytuacji! Nie da się zachować powagi, więc lepiej odpuścić sobie czytanie Zaplątanych w miejscach publicznych :D
   Nie mogę zaprzeczyć, że zainteresowało mnie to, iż autorka napisała książkę (i to romans!) z perspektywy Drew. Dosyć niespotykane, aby kobieta opisywała punkt widzenia mężczyzny, który dodatkowo jest świadomy tego, że go "obserwujemy". Trzeba jednak przyznać, że efekt końcowy jest świetny. Te wszystkie zwroty głównego bohatera do "widowni", spostrzeżenia i ciekawostki, którymi jesteśmy częstowani... zdecydowanie jest to mocny punkt tej pozycji. Ach, puszczanie oczka i porozumiewawcze uśmieszki posyłane pod naszym adresem... jestem urzeczona!


- Co mogę dla ciebie zrobić, Delores?
- Byłoby świetnie, gdybyś się wykastrował. Jednak zadowolę się też twoim skokiem z mostu. Słyszałam, że o tej porze roku Brooklyn jest naprawdę ładny.

   Fabuła nie jest specjalnie odkrywcza, podrywacz plus piękna kobieta musi w końcu zaowocować namiętnym romansem. (Wy też czujecie miłość w powietrzu?) Jednak z wielką przyjemnością obserwowałam potyczki Drew i Kate, była między nimi taka chemia, że nie przeszkadzało mi ani trochę, że wiem do jakiego finału zdążamy. Wiadomo, że tak od razu nie doczekamy się happy endu, jednakże nie jesteśmy skazani na kolejny łańcuszek "kłótnia-przeprosiny-kłótnia...". Akcja bardziej przypomina komedię romantyczną. Nie spotkamy tutaj wielkich tajemnic, traumy z dzieciństwa, toksycznego związku, tej "ciemnej strony mocy", czego zazwyczaj możemy oczekiwać po "standardowym romansie". Jest za to znacznie, znacznie więcej humoru!
   Nie mogłabym również zapomnieć o scenach erotycznych, którymi książka jest wręcz naszpikowana. Zdarzało mi się czytać gorsze opisy, więc nie jest źle. Jednak Drew w chwilach namiętności potrafił używać określeń, które nijak wpasowywały się w zmysłową atmosferę. Może autorka chciała podkreślić, że to właśnie mężczyzna jest tutaj narratorem? Ciężko powiedzieć.


   Podsumowując, jest to niewątpliwie romans, jednak zdecydowanie bardziej humorystyczny. Więc jeśli nie lubisz "zwykłych romansideł", możesz spróbować z Zaplątanymi, jest szansa, że zmienisz zdanie ;) Jest to książka, którą czyta się ekspresowo, wciąga i nie wypuszcza do końca! Wiem co mówię, zarwałam przy niej nockę. Powieść Pani Chase zaliczam do "odganiaczy stresu" i nie bez powodu. Skutecznie rozluźnia i odpręża po ciężkim dniu pełnym pracy i nauki. Wymarzona lektura na jesień, kiedy każdy "rozweselacz" jest na wagę złota! Moja ocena 8/10.


Cykl TANGLED
ZAPLĄTANI │  ZAKRĘCENI │  ZNIEWOLENI


Pozdrawiam :*

23 komentarze:

  1. To raczej nie dla mnie, ale świetny cytat na początku ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  2. Cytat z początku - GENIALNY <3
    Ale jako, że autorka nie oszczędza gorących opisów i scen to... to nie jest lektura dla mnie. Za parę lat? Owszem, ale jak na razie sobie odpuszczę =D
    Pozdrawiam serdecznie :*
    Charlotte z http://my-life-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! <3
      Ha ha, faktycznie trochę tego jest ;) Ale sięgnąć warto, nawet za te kilka lat :D
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Wszyscy wychwalają. Kiedyś nie byłam przekonana do tej serii, ale ostatnio mam na nią co raz większą ochotę!

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię im się :D Mam nadzieję, że ostatecznie się skusisz ^^
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Być może kiedyś sięgnę, aczkolwiek nadal nie przepadam za romansami...
    Ale kto wie..? :D

    www.cynka7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie taki znowu typowy romans :D Warto przeczytać, śmiech gwarantowany ;)

      Usuń
  5. Nie czytam zbyt wielu romansów, ale Zaplątanych jak najbardziej mogę spróbować. Ciekawym rozwiązaniem jest to, że właśnie mężczyzna jest narratorem i z jego punktu widzenia widzimy całą historię. Tak mnie zachęciłaś, że od razu mam ochotę zacząć to czytać, zwłaszcza przez walkę na słowa, która tu jest zawarta :>>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również stwierdziłam, że to ciekawe, ostatecznie, w niewielu romansach narratorem jest mężczyzna! Teraz już wiem, że oni widzą wszystko zupełnie inaczej :D
      Cieszę się, że Cię zachęciłam do lektury! Liczę na to, że Ci się spodoba :*
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Właściwie już po samych słowach: "Jest to bardzo zgrabne połączenie komedii z pikantnym romansem, za które jestem okropnie wdzięczna! Taka historia z pazurem od czasu do czasu jest po prostu wybawieniem" mogłabym zakończyć czytanie recenzji, bo tymi zdaniami mnie zachęciłaś już na samym początku! :D Myślałam nad przeczytaniem "Zaplątanych", ale widzę, że muszę rozpocząć usilne polowanie na nich, bo mogę się naprawdę miło zaskoczyć ^^
    http://be-here-now-and-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och! To miło, że tak szybko poszło :D Zdecydowanie, polowanie czas zacząć, "Zaplątani" potrafią bardzo przyjemnie zaskoczyć :D

      Usuń
  7. Wiele czytelników bardzo chwali tę trylogię, więc chyba sama muszę sprawdzić, czy faktycznie jest taka świetna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam, koniecznie musisz sama się przekonać! :D

      Usuń
  8. Hahah, brzmi zabawnie. :D Fabuła może nieoryginalna, ale skoro można się przy tym pośmiać, to z chęcią bym przeczytała, żeby poprawić sobie humor po ciężkich zajęciach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że takie jest :D To właśnie idealna książka na takie okazje ;)

      Usuń
  9. Szalenie podobała mi się ta książka :-D Raczej nie przepadam za pieprznymi romansami, ale ten był tak komiczny, że aktualnie jest jednym z moich ulubionych ;-) Była to miła odskocznia od dramatów, które czytam najczęściej.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za takimi romansidłami. Baaardzo podoba mi się okładka, która od razu mnie przyciągnęła więc może przeczytam. ^^

    http://krainaksiazek0.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba to nie jest lektura dla mnie, ale lubię poznawać nowe gatunki, więc może kiedyś ją przeczytam :)
    Cytat genialny!
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam wielką ochotę na tę pozycję :)
    Pozdrawiam serdecznie! ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę lektury, bo sama od dawna o niej marzę i z pewnością przeczytam przy pierwszej okazji. <3 Pozdrawiam!

    porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. A mam akurat ochotę na dobry romans z szczyptą humoru :) czytasz w moich czytelniczych pragnieniach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka bardzo mi się spodobała. Wesoła, lekka - naprawdę wywoływała u mnie uśmiech. Zgadzam się z Twoją opinią.
    Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń